Szukaj
  • Sławek Stawarczyk

99 powodów dlaczego warto mieć biznes plan

Dlaczego wszyscy w internecie publikują te same pomysły na biznes?


Może nie powinienem tego pisać, bo niby że to takie obgadywanie, ale podejmuję ten temat, bo jest szalenie z mojego punktu widzenia ciekawy i opisuje rzeczywistość wielu biznesów. W przeciwieństwie jednak do świata realnego, w internecie istnieje względna transparentność informacji. Piszesz pod jakimś hasłem i pod tym hasłem jest to znajdowane.


Zacznijmy naszą historię.

Marketing przeżywa mody na różnorodne działania i techniki.


Z oczywistych powodów, wiele z aktywności online kręci się wokół ceo. Mówiąc w skrócie, internet opiera się na kodzie pisanym, na tekście. Dlatego, żeby być wysoko w góglach i nie pytaj, czemu wybrałem ó, żeby być zauważalnym, trzeba ile razy się da powtórzyć słowo klucz. Albo cały ich pęk.


Na przykład gdy oferujesz pisanie biznes planów, warto napisać kilka artykułów o tym, jeśli można powtarzając słowo biznes plan, wielokroć. Że biznes plan to świetna sprawa i warto mieć plan na życie, choć to nie twój biznes, jak się to potoczy, ale biznes to tez jest plan i tak dalej. Można tez pisać jaki jest twój plan? Mieć biznes?


Wśród speców od seo krąży dowcip o ananasie, który świetnie wyjaśnia ten mechanizm.


Pani zadała dzieciom w szkole napisanie kilku zdań z użyciem nazw owoców.

Następnego dnia prosi dzieci o prezentację prac.

Kasia napisała, że mamusia przyjechała z zakupów i przyniosła z auta kosz mandarynek i bananów.

Kaziu opisał historie, jak zbierał z babcią gruszki i czereśnie w jej sądzie latem.

A oto historia Jasia:

W kuchni poza mną i siostra, było jeszcze jedno, obezchłe jabłko na blacie. Kiedy je zauważyliśmy, doszły nas odgłosy kroków na schodach. Wskoczyliśmy pod stół. Tata wszedł do kuchni, pierdnął, wziął jabłko ananas nawet nie spojrzał.


Ogólnie po to się pisze artykuły na blogi i informacje szersze na strony.

Dobre jest to, że dzięki temu internet staje się niesamowicie bogatszy. Wszyscy profesjonaliści rożnej maści zachęcani są do pisania artykułów, dzielenia się wiedzą, że niby dzięki temu stają się bardziej wiarygodni i bliźsi klientom.

Specjaliści od marketingu przekonują o tym mocno, mocno. Sam czytałem o tym na wielu blogach copywriterów i agencji marketingowych. Na prawdę.

Czy w to wierzę, nie wiem jeszcze, No sam nie wiem, wciąż myślę.


Sam z natury swojego zajęcia, szukam wciąż nowych pomysłów na biznes. Chętnie więc chciałem spojrzeć, na jakim etapie są inni kreatorzy nowości.

Mam milion pomysłów na minutę, jestem wizjonerem i futurologiem, ale to, co spotykasz w internecie, to zupełnie inna jakoś(ć).


Opisując proces trochę od innego momentu, chcę zaznaczyć, że tak się składa, że ludzie maja takie stadne odruchy w swojej naturze.

Dlatego też, nie tylko zaczynają robić te same rzeczy, ale również otwierają podobne firmy, o takim samym profilu. Dlatego często nie szukają nowego biznesu, lecz kopiują sąsiada.


Kiedy więc wpisujesz pomysł na biznes, lub inna podobną sentencję, wyskakuje seria stron, którym udało się najwyżej wbić swoją stronę na szczyt góglowej listy. Na marginesie nie pytaj mnie, czemu użyłem ó a nie u w słowie gógel. Myśle, że tak jest poprawnie, choć nie czytałem o tym na blogu lingwistycznym, nie. Nie czytam tego typu blogów, a czemu? To długa historia... ale w skrócie, bo to nudne jest, o.


Wiem, czytałem gdzieś w blogu jakiegoś wysoko pozycjonowanego profesjonalisty, że jeśli używasz tytułu z cyframi, wymieniająca jakieś problemy, ludzie chętniej zaglądają do treści. No i coś w tym jest, bo siedem grzechów, jest bardziej ciekawe niż parę Grzechów. I to nawet wtedy kiedy Grzechy grzeszą słodko...


No i potem masz:


20 pomysłów na biznes

14 pomysłów na biznes w 2020 roku

2021 nowych 64 pomysły na biznes

No i

16 pomysłów na biznes na wsi

99 pomysłów na biznes w domu

7 pomysłów na biznes w krzakach sąsiada

I tak dalej...


Zadałem sobie trud i przejrzałem te blogi.

Co ciekawe, poszedłem dalej, niż zwykle i zajrzałem nawet na stronę drugą i trzecią wyników. A ty, kiedy ostatnio udało ci się dotrzeć tak daleko?

To już inna historia, jak leniwi jesteśmy. Pierwsza strona gógla i nie pytaj, czemu użyłem ó a nie u, to raptem 10 wyników, dziesięć.


To powinno dać do myślenia nam, jako przedsiębiorcom.


Wracając do mojego porównania pomysłów na biznes, okazało się, że w sieci krąży ich około 30 dokładnie tych samych.

Ubogacona wiec nimi blogi dzielą się na te, które coś tam próbują od siebie dodać, te co piszą o tych biznesach własnymi słowami i te, która stosują kopiuj wklej od konkurencji i w ogóle nie próbują ukrywać, są po prostu sobą.


Jeżeli jest to wiedza ekspercka, to w zakresie kultu precyzyjnego kopiowania w stylu konfuncjonistycznym, wszechogarniajacych Chin.

Jak pokazuje model biznesowy, jego droga i sukces, mieszkańców Państwa Środka, nie jest to ślepy zaułek.

Ciekawe jest jednak, że mamy do czynienia z własnością intelektualną i kreowaniem nowych idei. Czy kopiowanie cudzych pomysłów na biznes i opisywanie ich, nie przypisując ich sobie, ale też nie podając źródła, to może dla kogoś być o jeden most za daleko.

Pomijam już fakt, że nasi rodacy zapatrzeni są raczej na Zachód z jego kultem oryginalności, mniejszości i jednostki. Chcemy myśleć, ze daleko nam do stepów kontynentalnej Azji.

A jednak. Tłumy piszą o tym, chętnie i nie rozważają, czy dodaje im to prestiżu, czy raczej może niekoniecznie.


Cóż, odpowiadając wprost na pytanie o to, czemu to robią, warto chyba wrócić do do odpowiedzi o naturze człowieka, ale też, jako człowiek wymyślający takie biznesy, wiem ile czasu zajmuje wybranie tego dobrego i dopracowanie modelu.


To prawda, łatwo wpaść na pomysł, ale na sensowny już bardzo trudno.


Więc opisywanie biznesów w sieci to domena ludzi, którzy nie tylko ich nie wymyślają, ale nawet własny biznes maja, pomijając powszechne franczyzy i wykorzystując system pozyskiwania know how, kopiuj wklej.


46 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie