Szukaj
  • Sławek Stawarczyk

Wystarczy, że będziesz dobry wcale nie świetny.

Wystarczy, że będziesz dobry, nie świetny, wcale nie...


W tym felietonie zajmę się tematem dość trudnym, jeśli więc zaliczasz się do osób średnio tępych polecam ci z całego serca inne moje pozycje.

Idź, napij się czegoś, włącz social media? Może skonsumuj jakaś reklamę? Nie wiem, zrób coś na swoim poziomie proszę, albo poczytaj moje inne artykuły, będziesz się z tym czuć lepiej, po prostu.


Masz jeszcze wątpliwości, czy zaczynać czytać?

A chcesz usłyszeć o zasadzie 20/80, przypisywanej przez Jurana w jego książce z 1951 roku, Vilfredo Pareto?

Popularnie mówi się na nią zasadą Pareto.

Oczywiste jest, że ma ona źródła dużo wcześniej, ale z powodu brandingu, jest nazywana właśnie tak.


A może chcesz poczytać o zasadzie Cosmo Pareto inaczej zasadzie 400%? Ogłoszonej przez wybitnego ekonoma Sławka Stawarczyka, w jednym z jego felietonów z początku XXI wieku?


Jeśli odpowiedź jest twierdząca, zapraszam.


Czym jest zasada Pareto


Wróćmy więc do niej, tak na początek.

Chodzi w niej o głębokie przekonanie, że na przykład, 20% naszego wysiłku, daje 80% efektu. Tak samo na przykład 20% naszego czasu na wakacjach, to 80% wspomnień, 20% ciała osoby z którą sypiamy, to 80% seksualnej satysfakcji itp.

Stała się ona podwaliną pod wiele teorii i punktem wyjściowym do szeregu analiz.


Czym jest zasada 400%


Stawarczyk, precyzując zasadę 400% oparł ją bezpośrednio na zasadzie Pareto.

Poszedł on wiec tym tropem:


Przeglądając pisma, szczególnie te kobiece, Twój Styl, o ile jeszcze wychodzi, bo na przykład Na Przełaj przestało, a wciąż żałuję i myślę, że reaktywacja marki miałaby racje bytu i miejsce na rynku. Wracając jednak do pism kobiecych, Cosmopolitan powiedzmy, podzielony jest na działy. Jest więc i ten modowy. I tam redaktorki, przekonują czytelniczki, że jeśli nie zaangażuje się na 100% w modę, nie nadąży za nowoczesnością, czasami współczesnymi i w ogóle wstyd.

Przewracasz strony i wpadasz na dział o rodzinie, tu dowiesz się, że matka, która nie poświęci 100% uwagi dziecku, jest po prostu zła, to jest zły człowiek wtedy.

No to siup, czas na seks i zdrowie. No i oczywiście, jak nie będziesz demonem seksu, który cały dzień szykuje bieliznę w kolorze Burgundu starego wina i nie masz kolekcji wibratorów, No przepadłaś! Musisz zaangażować się na 100%!

Potem ćwiczenia, potem kariera, a tak szczególnie tu.

Kariera to albo na 100%, albo wcale. Szczególnie, łatwo w to uwierzyć, kiedy czegoś bardzo chcesz.


Okej. Co to jednak oznacza i tu uważaj, bo nie będę dwa razy powtarzać:


Jeśli 20% wysiłku daje 80% efektu,

To żeby osiągnąć 100 efektu, musimy włożyć jeszcze,

80% wysiłku i uzyskamy 20% efektu.


Tworząc więc 8 jednostek z 10, poświęcam 2 jednostki z 10.

A żeby stworzyć brakujące 2 jednostki, muszę wydatkować 8 jednostek wysiłku.


To tak, jakby w kantorze walutowym powiedzieli nam, że za 20 złotych dostaniesz 80 koron, ale później, za 80 złotych dostaniesz 20 koron. No jak dla mnie to by ich popierdoliło i to równo.

A tak właśnie działa świat.


Łatwo więc na tym przykładzie zrozumieć, poziom absurdu. Ale też łatwo pojąć poziom frustracji tych, którzy w te 100% uwierzyli.

Osobiście dałem się tak życiu porobić kiedyś.

Kiedy mi karta miłości nie szła i ogólnie kierów brakło przy paru rozdaniach, wśród talii kart mojego życia uciekłem w pracę. A że jestem z przeciętnego domu, więc pieniądz zawsze się przydałby. I okazało się, że po zaangażowaniu moich 20% wysiłku uzyskałem szybciutko piękne 80% efektu.

Jakże się zmęczyłem, zniechęciłem i zalałem toksycznymi emocjami, próbując zracjonalizować istotę poświęcenia jeszcze cztery razy więcej wysiłku, dla tak słabego efektu. Po takim doświadczeniu, każdy by przestał wierzyć w siebie. No kurde każdy przeciętny inwestor.


Właśnie, wyobraź sobie, że w banku mówią Ci, ze 20 złotych przyniesie cztery razy więcej zysku niż później włożone 80...


Słynny ekonom Sławek Stawarczyk, na początku naszego wieku ogłosił więc teorię zwaną Cosmo Pareto, od nazwy przytaczanego przeze mnie tytuły prasy kobiecej, albo inaczej jako zasady 400%.


Jest to odpowiedz na pytania, które nasuwają się same.

Jak bowiem inwestować i co to będzie dla mnie znaczyć.


Jeśli włożysz w swój biznes 100% zaangażowania to, uzyskasz 100% wyniku, bezdyskusyjnie. Będziesz wybitny. Nie starczy czasu na miłość, seks, wycieczki, dzieci wyrosną na półsieroty, ale w biznesie, stówa pełna...


A co jeśli będziesz zaangażowany na 20%? Uzyskasz 80% wyniku, czyli będziesz dobry.


To źle?


Opcja


20% biznesu 80% wyników firmy

20% związku 80% korzyści

20% rodzica 80% radości dzieciaków

20% demona seksu 80% udanych doznać

20% sportowca, z dobrym 80% wynikiem


Może więc się okazać, że inwestując piątą część swojego wysiłku w pięć przedsięwzięć, zainwestowane 100% da nam pięć razy w różnych dziedzinach 80%. Razem więc 400%.

Brzmi jak życiowa dźwignia i w ogóle forex?


Na pogrzebie większość ludzi i tak ktoś powie, że to dobry człowiek był, nie bardzo dobry, więc nie wiem, o co ten hałas, że lubisz współzawodniczyć i ktoś okaże się lepszy?

A co, jeśli uznasz, że chcesz w życiu po prostu być szczęśliwy i to jest miara wygranej.

Pomyśl, ile wtedy na ciebie czeka miłości, a jeśli historia nie jest o miłości, to jest o niczym, jak mawiała Magda Umer.


Ps.

Napisane z miłości, do pieniędzy również, do nich owszem, też.



25 wyświetlenia1 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie